Przynosząc nasze pieniądze do banku jesteśmy dobrym ludźmi dla nich. Ba, jeśli jest to kwota rzędu kilku dziesięciu tysięcy, tym bardziej! Może warto wtedy pomyśleć i wynegocjować lepsze oprocentowanie dla naszych pieniędzy.
Banki mają określone minimalne kwoty, przy których możemy rozpocząć pierwsze negocjacje, lecz jak się mówi najlepiej mieć sporo więcej niż zakłada minimum.
W formie tabelki przedstawię jaki bank, wymaga jakiej kwoty.

Orientujesz się może ile procent można wytargować idąc do Pekao z np. 20 tys?
OdpowiedzUsuńNie bardzo banki określają dokładną liczbę o ile uda nam się podnieść, czytając wypowiedź jednej osoby(nie podała banku) udało jej się podnieść oprocentowanie o 1,5%
OdpowiedzUsuńnie widzę BRE, a dokładniej mBanku?
OdpowiedzUsuńjuż widzę te twarde negocjacje o oprocentowanie lokaty przez mlinię. mBank na pewno odpada, a co do BRE tej jest bardziej nastawiony na korporację i o ile nie jesteś klientem private bankingu to nie masz za bardzo co negocjować. Ale w oddziale zawsze się możesz spytać.
OdpowiedzUsuń@Filon PKO ma swój cennik od niektórych kwot np. na ks mieszkaniowej (coś jak lokata na rok bez podatku belki). A wyciągnąć można mniej niż kilka miesięcy temu bo... obniżyli oprocentowanie na każdych kwotach które i tak było mało ciekawe :)
OdpowiedzUsuńCzy zaciągając kredyty gotówkowe też można negocjować? Chodzi mi o negocjacje nie w górę, lecz w dół. Oczywiście zaciągając kredyt na dużą sumę.
OdpowiedzUsuń